Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

trenerzy, podpowiadacze czy jak ich tam zwali
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
leszczyk80




Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 290
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzeg Dolny/Wrocław/Uraz

PostWysłany: Nie 14:28, 24 Lut 2008    Temat postu:

SfaWhitecrow

idac tym tropem mozna zabronić korzystania z telefonów- zawodnik do zawodnika może zadzwonić i czesto to robią, obserwowania zawodów wędkraskich zwykłym spacerujacym - bo a nóż ktoryś krzyknie wolniej ciagnij bo zerwiesz. Bo wszytsko to bylo by traktowane jako podpowiadanie.

jak pisze gbaBrow - niewchodzac na stanowsiko za duzo sie ie podpowie trza by bylo niezle sie nakrzyczec aby poprowadzic zestaw za kadeta/juniora. Kiedys jak mozna bylo siedziec za zawodnikiem na MP kadetów swojemu kadetowi kazelem zakmykać oczy Smile i zacinal dopiero jak ja mu kazalem bo wysztkie brania pudlował, robil się nerwowy i bylo ciezko nad nim zapanować. Zacioł kilk a ryb i poźniej juz lwoil sam.

Rola trenera,podpowiadacza czesto ogranicza sie do wplywu na psychike zawodnika, rob swoje, jest dobrze , musisz już postawic wszytsko na jedna karte bo normalnie to tego nie wygramy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
qbaBrow




Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 938
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: T.G.

PostWysłany: Nie 16:07, 24 Lut 2008    Temat postu:

Dokładnie jak pisze Leszczyk trener w czasie zawodów bardziej pomaga psychicznie zawodnikowi niż technicznie. Trener jest w stanie ocenic za zawodnika czy łowienie uklej oplaca sie bardziej niz np łowienie płotek z mniejsza czestotliwoscia porównując rózne stanowiska. Pogonić zawodnik by łowił szybciej lub potwierdzic ze wszysko jest ok i oby tak dalej.
Niestety osób które potrafią prawidłowo obstawić zawodnika jest bardzo mało bo nie wszyscy umeją odpowiednio skalkulować i wyciagnąc w bardzo szybkim czasie wnioski i przekazac je zawodnikowi, podpatrzyć czy nawet wprowadzić w bład konkurencje.
pozdro qba


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
leszczyk80




Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 290
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzeg Dolny/Wrocław/Uraz

PostWysłany: Nie 17:00, 24 Lut 2008    Temat postu:

w polsce jedna osoba z takich podpowiadaczy skakala po najlepszych klubach swego czasu - Gutmix pozniej Lorpio, ost niewiem co dzialo sie z Paniem E.P.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SfaWhitecrow




Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 408
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sosnowiec

PostWysłany: Nie 18:14, 24 Lut 2008    Temat postu:

Leszczyk80. Bardzo mnie rozbawiłeś tekstem "kazałem mu zamknąć oczy" naprawdę świetne. Twój podopieczny najwyraźniej jeszcze nie dojrzał żeby być dobrym zawodnikiem bo nie potrafi sobie radzić ze stresem (co zresztą nie jest niczym nadzwyczajnym i często przychodzi z wiekiem lub wogóle nie przychodzi). Gdybyś miał odpowiedzieć na pytanie kto łowił? Ty, czy chłopak, który trzymał wędkę? Może to dziwnie zabrzmi ale według mnie tak na prawdę to łowiłeś Ty. Telefony to zupełnie inna bajka. Naprawdę na MP lub GP zawodnik może mieć telefon i go używać? Bo jeśli tak to lepiej pozwolić trenerowi siedzieć za zawodnikiem...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SfaWhitecrow dnia Nie 18:15, 24 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maniekbelka




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 228
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice bełchatowa

PostWysłany: Nie 18:41, 24 Lut 2008    Temat postu:

Podzielam poniekąd poglądy SfaWhitecrow.
Również i mnie nie podoba się kiedy podczas zawodów koło zawodnika obok nadskakują "trenerzy" przychodzą patrzą konkurencji na ręce i szybko niosą nowinki swojemu podopiecznemu. Moim zdaniem odległość 10m strefy bezpiecznej powinna obowiązywać bezwarunkowo wszystkich. Nie chodzi tutaj tylko o ewentualną pomoc trenera, rozprasza to innych zawodników i zmusza poniekąd na obserwację co ten "trener" robi na stanowisku sąsiada. Co innego przygotowanie sprzętu, zanęt to bynajmniej moim zdaniem nie jest tak ważne...
Z drugiej strony zły trener potrafi pomóc konkurencji. Nerwowe ruchy trenera powodują nerwowość zawodnika Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
qbaBrow




Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 938
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: T.G.

PostWysłany: Nie 19:33, 24 Lut 2008    Temat postu:

Na GPP można nie tylko używać telefonu ale i krótkofalówki (łoki toki) i kilku zawodnikow posiada taki sprzet którym ma łączność ze szpiegami i innymi zawodnikami. W naszym kraju przesył informacji na zawodach dopiero sie rozkreca. Na MŚ w niektórych drużynach nie dość że każdy zawodnik miał kogoś za plecami to jeszcze mieli po kilku ludzi w każdym sektorze i wszyscy byli z sobą w kontakcie i cały czas śledzili najlepszych zawodników i wymieniali miedzy sobą informacje. Jest to bardzo ważne by na czas zmienić technike łowienia lub podpatrzeć konkurencje i szybko zareagować by nie tracić cennych punktów.
Co do łowienia za juniora czy tez kadeta jest to normalne i każy tata który wie o co chodzi łowi razem ze swoją pociechą. Wiem ze jest to niesprawiedliwe bo nie kazdy malec ma kogoś za plecami ale na zawodach GPO czy też GPP junior łowi sam a opiekun jest za stanowiskiem.
Pamietajcie jednak o tym że jak od samego początku będziecie łowić samodzielnie to szybko nauczycie sie samemu radzić w trudnych sytuacjach i staniecie sie samowystarczalni pod każym względem.
pozdro qba


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JOKER




Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Chełm, Kraków

PostWysłany: Nie 20:01, 24 Lut 2008    Temat postu:

Pamiętam jak byłem juniorem... Dwa lub trzy razy łowiłem z trenerem za plecami. Nigdy jednak wyżej niż na szczeblu okręgu, gdyż w tym samym czasie bywałem kilkakrotnie na MP i GPP, gdzie łowiłem już sam a jedynie wnioski z treningów i kolejnych tur były wspólne.
Przyznam się Wam, że nauczyło mnie to bardzo wiele. Co innego trening w becności trenera na stanowisku obok i konsultacje na bieżąco, a co innego zawody i krótkie, ale celne instruktażowe uwagi gościa za plecami, który na rybach zęby zjadł.

Do czego zmierzam. Uważam, że trener podpowiadający staremu zawodnikowi w sprawach elementarnych to sytuacja beznadziejna. To zawodnik ma myśleć i opierając się na doświadczeniu analizować daną sytuacje, stanowisko reakcje ryb, korekty zestawu a nie trener. Sytuacje taką dopuściłbym u niedoświadczonych zawodników celem nauki w praktyce, np u kadetów, juniorów. Ale tylko w ramach edukacji! Nie presji na wynik.

Rozdzielcie też Panowie wreszcie rolę trenera podpowiadacza - ogólnie się wszyscy zgadzamy że niekoniecznie właściwą i trenera organizatora, taktyka, stratega drużynowego, obserwatora, szpiega, komunikatora i analizatora sytuacji w szerszym zakresie niż jedno stanowisko. Ten drugi trener jest według mnie jak najbardziej w duchu fair play i takiej jego roli nie mam nic do zarzucenia.
Od pojedyńczego stanowiska jest zawodnik
Od szerszego spojrzenia trener


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JOKER dnia Nie 20:04, 24 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SfaWhitecrow




Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 408
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sosnowiec

PostWysłany: Nie 20:57, 24 Lut 2008    Temat postu:

Qba jestem troszkę zdziwiony tą powszechną komunikacją w trakcie zawodów bo nie tak to sobie wyobrażałem. Jestem początkującym tyczkarzem i startuję tylko na zawodach w kole i czasami w towarzyskich. Po przemyśleniu tego wszystkiego co przeczytałem to wg mnie w zawodach drużynowych skłaniałbym się za wszystkim co jest obecne dzisiaj bo przecież chodzi o sukces drużyny czy też reprezentacji kraju! Drużyna to drużyna o czym pisał już Joker i wymaga współpracy.
Cały czas mam jednak spore wątpliwości jeśli chodzi o starty indywidualne. Chcę podkreślić jeszcze raz że nie chcę zmieniać regulaminu i wprowadzać nowych zasad, to tylko mój punkt widzenia i pewne wątpliwości.
W mojej ocenie w indywidualnych zawodach takich jak MP praca trenera powinna kończyć się w momencie zakończenia ostatniego treningu. Chodzi o pewne zasady fair play.
Ma wygrać najlepszy zawodnik, lepszy od wszystkich a nie taki, któremu ktoś z za pleców powiedział zdenerwowany "daj robaka czerownego bo jak tak dalej będziesz łowił to skończysz ostatni" i ten kolo wygrywa po zmianie przynęty. Oczywiście z pełną premedytacją wyolbrzymiłem sprawę odnośnie tej podpowiedzi bo na zawodach tej rangi nie ma przypadkowych wędkarzy i swoje potrafią. Niemniej są tam lepsi i gorsi.
Nie pozostaje chyba jednak nic innego jak zaakceptować taki stan rzeczy jaki jest bo skoro cały świat to akceptuje...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
leszczyk80




Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 290
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzeg Dolny/Wrocław/Uraz

PostWysłany: Nie 22:03, 24 Lut 2008    Temat postu:

SfaWhitecrow

wynik jaki osiagnelismy wtedy do bylo I-ve MP wiec sukces byl. i warto bylo przez chwile polowic za tego chlopaka.

mam jeszcze kilka sztuczek ktore mozna zastosowac dla modych wedkarzy, gdy sa zdenerwowani sam nieraz stosowalem to na sobie.
-> jak mlody jest mocno zdenerwowany mozna mu zaproponowac zjedzenie sniadania mlody wraca z taka checia lowienia ze zapomina o nerwach
-> mozna tez wcisnac bajer ze tylko on lowi ryby na zawodach i te zerwane i niezaciete wcale sie nie licza, bo inni nie maja wcale ryb.
Trzeba klamac klamac i klamac a sukces murowany Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krawietz




Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 781
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:13, 24 Lut 2008    Temat postu:

Panowie, czasem przydają się uwagi kogoś kto patrzy na wszystko z boku, to jak trener w siatkówce... można też podejść do tego jak w tenisie, gdzie zawodnicy sa zdani na siebie. ja osobiście uważam, że jeśli dużyny stać na systemy komunikacyjne to powinni ich używać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kicaj




Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: TM

PostWysłany: Pon 15:04, 25 Lut 2008    Temat postu:

A wiecie coś na ten temat, że trener, który do tej pory nie mógł wchodzić na stanowisko swojego podopiecznego, teraz jeśli już w ogóle jest, to nie może z tego stanowiska wychodzić, ma to podobno świeżo wprowadzony przepis lub mają go dopiero wprowadzić( nie wiem tylko czy nie dotyczy to przypadkiem mojego okręgu). W tej chwili szukam cały czas czy taki pomysł wszedł w życie, ale nie znalazłem nic, co by o tym świadczyło. Jeśli to prawda, to będzie dopiero porażka Smile...

Nawiązując do tematu, sam osobiście nie mam nic przeciwko temu, że zawodnicy kontaktują się ze swoimi trenerami np. za pomocą krótkofalówek, jednak nie podoba mi się to, gdy zawodnik kontaktuje się z innym zawodnikiem biorącym udział w danych zawodach. Wtedy zawody stają się niesprawiedliwe dla zawodników, którzy tych krótkofalówek nie posiadają i nie kontaktują się np. ze swoimi klubowymi kolegami(oczywiście jest też taka możliwość, że przez taki kontakt zawodnicy nawzajem będą sobie tylko przeszkadzać Wink ). Moim zdaniem każdy ma swoją opinię na ten temat i taka dyskusja nie ma sensu, bo jednemu to będzie odpowiadać, a drugiemu nie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kicaj dnia Pon 16:37, 25 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krawietz




Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 781
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:20, 25 Lut 2008    Temat postu:

no wlasnie uwazam ze taka dyskusja ma sens, wlasnie ze wzgledu na roznice zdan. moim zdaniem powinno byc dozwolone kontaktowanie sie miedzy soba. przeciez caly swiat tak robi. skoro mamy sie liczyc w zawodach miedzynarodowych nie mozemy sami siebie zacofywac.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rogal-ik




Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 183
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:36, 25 Lut 2008    Temat postu:

Mogę się podzielić swoimi doświadczeniami. Jadąc na moje pierwsze poważne zawody drużyna wyznaczyła mi "trenera" do pomocy. I się zaczęło... Sytuacja opisywana wcześniej: grunt w górę, grunt w dół, dłuższy przypon, mniejszy haczyk, tyczka w prawo, tyczka w lewo, spuszczaj, zacinaj... Horror! Wszystko to oczywiście niezbyt cicho mówione zza lini sektoru. Było mi bardzo wstyd. Zawodnicy z kilku miejsc obok odwracali głowy co się dzieje. Nic nie połowiłam taka byłam zestresowana tym całym cyrkiem. Powiedziałam nigdy więcej! Trener tak oczywiście, ale po to by informować co się dzieje w sektorze i nie na głos tylko przy pomocy sprzętu do komunikacji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krawietz




Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 781
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:13, 25 Lut 2008    Temat postu:

rogal-ik przykro mi ze tak Ci sie przytrafilo. mialas pecha trafiajac na trenera delikatnie mowiac malo profesjonalnego... ale tak jak sama zauwazylas dobrze miec kogos kto informuje co sie w "terenie" dzieje

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kicaj




Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: TM

PostWysłany: Pon 16:41, 25 Lut 2008    Temat postu:

Dobra zgodzę się, że polski sport wędkarski nie powininen się cofać, ale wg mnie niedługo zawody w Polsce przy takim " nadążaniu " za tym, co robi się na świecie będą miały coraz mniej wspólnego z wędkarstwem, co jednak nie zmienia faktu, o którym piszecie, że dobrze jest mieć kogoś, kto powie co dzieje się w sektorze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin