Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Odleglosciowka przelotowa

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> WYWIADY i PORADY
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krzysztof




Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 2973
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 20:26, 20 Kwi 2010    Temat postu: Odleglosciowka przelotowa

Odległościówka przelotowa


W zeszłym roku zaobserwowałem, że coraz większa rzesza zawodników zaczęła łowić metodą odległościową przelotowo mimo, że głębokość łowiska nie zachęcała do stosowania akurat tej metody. Postanowiłem w tym roku osobiście zainteresować się tą metodą i poświęcić jej dużo czasu. Poczytałem trochę teorii, dostałem od kolegi praktyczne lekcje budowy i posługiwania się zestawem (wielkie dzięki Marku Very Happy)i do dzieła. Pierwsze zajęcia odbyliśmy z kolegą na kanale Żerańskim. Było ciekawie i obiecująco ale drobne rybki, które odławialiśmy narobiły apetytu na coś większego i udowodniły jeden duży fakt - mimo dużego obciążenia na żyłce, grubej antence spławika zestaw jest bardzo czuły. Brania 7 cm płotek są świetnie widoczne i co najważniejsze ryby się łowi spod drugiego brzegu.
Postanowiłem połowić tą metodą w moim ulubionym Halinowie. Świeżo napuszczone ryby, dopiero co otwarte łowisko, cisza i spokój w dzień powszedni oraz zapowiedzi pięknej pogody przeważyły szale.




Mój zestaw to 10 gramowa Vimba do tej metody. Celowo ustawiłem się pod wiatr aby sprawdzić jak się będzie zachowywał w takich warunkach. Siła wiatru, moje umiejętności oraz, co się okazało w trakcie nęcenia pod taki wiatr, za lekka zanęta spowodowały że mogłem łowić i precyzyjnie zanęcić w okolicach 30 metra. Choć z tą precyzją w nęceniu to też można by było dyskutować - przerwa zimowa robi swoje Wink.


[link widoczny dla zalogowanych]


Zanęta to kolejne nowe doświadczenie. Kolega namówił mnie na wypróbowanie nowej zanęty Marcela o "morskim" zapachu - krewetki, kraby...coś w tym stylu. Uzupełnieniem paczki tej nowości było 250 gram prażonych konopi Marcela, dwie garści kukurydzy i pół litra parzonych grubych robaków. Przynęta to białe robaki.



[link widoczny dla zalogowanych]



[link widoczny dla zalogowanych]


Po zanęceniu pierwsza godzina to obserwacja otoczenia, lekka zaduma oraz strzelanie z procy dla poprawienia celności głównie Wink . Godzina 9.00 widocznie była zbyt wczesną. Fakt, że świeciło słonko ale wschodni wiatr studził temperaturę powietrza i wody, która jest jeszcze zimna w tym zbiorniku mimo niewielkich głębokości. Ale po godzinie woda zaczęła żyć.



Były karpiki:
[link widoczny dla zalogowanych]


Były linki:
[link widoczny dla zalogowanych]


I były leszczyki:
[link widoczny dla zalogowanych]


I dużo pustych brań i wyssanych robaków. Nie wiem kto i po co na takich łowiskach wpuszcza 10 - 15 cm linki bo i takie się trafiały...
W sumie około 30 ryb w trakcie trzygodzinnego łowienia i ogólne zadowolenie. Kilka delikatnych splątań (przy szarpnięciu podczas zarzucania) - czego się obawiałem z tak dużym obciążeniem na żyłce i przy całkiem innym zarzucaniu zestawu niż przy tradycyjnej odległościówce. Tu zestaw musi być płynnym ruchem przeniesiony za plecy i równie płynnie wyrzucony przed siebie.

Do budowy zestawu użyłem:
Spławik 10 gram
Oliwka 8 gram - nie miałem kulek ołowianych ale takiej bym użył. Oliwka powinna być zablokowana albo śrucinami albo kawałkiem amortyzatora przeciągniętego przez nią.
Śrut Dismores - AAA - 1 szt, nr 6 - 4 sztuki.
Łącznik do mocowania spławika Trapera.
Krętlik potrójny Maver.
Główne obciążenie znajdowało się 30 cm od krętlika do którego zamontowany był 30 cm przypon.
Zestaw tak wygruntowałem, że główne obciążenie było około 10 cm nad dnem - krętlik i jedna śrucina nr 6 skutecznie kotwiczyły przypon na dnie i po podniesieniu przez rybę dobrze pokazywały branie.


[link widoczny dla zalogowanych]


Co do samej metody to muszę przyznać, że coraz bardziej mi się podoba mimo sceptycznego wcześniej nastawienia. Wiem ile kłopotów może sprawić łowienie tradycyjną metodą z dociążeniem na żyłce, ile węzełków potrafi się zrobić i ile "krótkich" leci z powodu wiatru Smile. Tu nic takiego nie występuje a zestaw jest równie czuły. To naprawdę może być alternatywa do łowienia każdej ryby w każdych warunkach dla osób które z różnych powodów nie łowią tyczką. I jest tańsza od tradycyjnej bo ja swoje spławiki kupowałem po 8 złotych a wiemy ile kosztują np. Cralusso.
Zachęcam bardziej doświadczonych i obłowionych w tej metodzie forumowiczów do podzielenia się Swoimi wrażeniami.

Tu można podyskutować o tej metodzie:
http://www.wyczyn.fora.pl/metoda-i-taktyka,13/odleglosciowka-przelotowa,13859.html


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krzysztof dnia Czw 15:02, 22 Kwi 2010, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> WYWIADY i PORADY Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin