Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sposoby na zwabienie ryby na stanowisko
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maniekbelka




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 228
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice bełchatowa

PostWysłany: Nie 9:07, 07 Sty 2007    Temat postu: Sposoby na zwabienie ryby na stanowisko

Witam,

Po rozwinięciu się tematu dotyczące przytrzymania ryby w łowisku postanowiłem stworzyć nowy temat.
Jakie macie metody na przyciągnięcie ryby na łowisko?

Wydaje mi się, że poprzez zanęcenie ściągniemy jedynie ryby które są w okolicach kilku dosłownie metrów ( 3-5 m )pyzatym, przypłynie do nas kilka ciekawych uderzenia o wodę kulek zanęty, w dalszej kolejności zatrzymają się u nas ryby przepływające…

Jednak co robicie w miejscach gdzie ryb po prostu nie ma, zdarza się tak, że są łowiska gdzie np. po jednej stronie brzegu odbywają się zazwyczaj zawody a druga strona jest awaryjna na potrzeby rozszerzenia stanowisk.
Wiadomym jest, że ryba przyzwyczajona do jedzenia po stronie rozgrywania zazwyczaj zawodów siedzi właśnie tam.

Co należy zrobić aby przyciągnąć rybę na nasze stanowisko?

Ja robie tak:
Po wyznaczeniu stanowiska i obraniu pkt do nęcenia, nęcę stanowisko zanętą główna…
Następnie biorę do reki proce i strzelam kilka razy na odległość 15m konopiami i pinką za stanowisko.
Im dalej tym porcja jest mniejsza.
To samo robie z zanęta około 3 kul rzucam ponad stanowisko, tworząc Ścieszkę do mojego miejsca nęcenia.

Macie jakieś inne pomysły na takie trudne miejsca?

Pozdrawiam łukasz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misiok




Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Nie 10:15, 07 Sty 2007    Temat postu:

Twój sposób ma jeszcze jedną zaletę. Jeśli nie biorą ci na tyczce możesz ich szukać bolonką lub odlegościówką (zależy czy to woda stojąca czy płynąca, choć na płynącej jest to sposób niezwykle trudny, przy dużych uciągach czasem niemożliwy). Po prostu zarzucasz tam gdzie najdalej strzeliłeś zanętą i ściągasz co trochę zestaw o metr prowokując ryby do brania, a zarazem szukasz ich w tej swojej ścieżce zanętowej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maniekbelka




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 228
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice bełchatowa

PostWysłany: Nie 23:07, 07 Sty 2007    Temat postu:

To jak nikt nigdy nie miał takich problemów?
nikt nie bawi sie w sciaganie ryby z daleka?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JOKER




Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1647
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Chełm, Kraków

PostWysłany: Pon 10:18, 08 Sty 2007    Temat postu:

Swego czasu drużyna Trapera stwierdziła że ryby w trakcie zawodów na ogół się nie przemieszczają. Siadasz, gulujesz i to co masz w stanowisku, ewentualnie u sąsiadów ze słabą zanętą masz do dyspozyjcji. Oczywiście są wyjątki. Pare lat temu na Pucharze Olsztyna próbowałem coś wydłubać w drugiej turze (w I łowiłem płotki przez 3h i dało mi to koniec pierwszej dziesiątki ze środka sektora). Wylosowałem sąsiednie stanowisko z pierwszejtury więc byłem pewny że będzie to samo. A tu nie! Przez 2h starałem się złowić cokolwiek, były to zwykle pojedńcze jazgary i doiero w trzeciej godzinie weszły krąpieki - żyletki. Brały co wsad tyczki. Sąsiad też zaczął je łowić. Żarły jak opętane. Tymi małymi krąpikami zrobilem 1000pk i spadłem pare oczek, jednak nie to jest ważne. Chodzi mi tu o to, że według mnie nie zawsze ma się wpływ na to co się dzieje. Nie da się nawet najlepszą zanętą ściągnąć ryb z całego sektora. Te krąpie to przypadek, tak samo jak lechy które wędrują sobie po lini zanęty, wędrują aż u kogoś wreszcie staną na dłużej bo coś im podpasuje, np duuużo robactwa. Sposób na sprowadzenie tychże leszklów to zapach. wtedy zawodnik łowiący jeszcze w góre rzeki ładuje pół paczki sprawdzonego smrodu i przyciąga kilka tych leszczy z dołu, choć też muszą się one w czym u niego zatrzymać (mięso) i nie może im wile przeszkadzać (np coś zepsute w zancie). Atraktor też nie zadziała na dużą odległość: kilka stanowisk w wodzie płynącej to max. A co ze stojącą?
Generalnie na odległość najlepiej działa zapach, stąd atraktory, zapachy, ziółka. Troche bliżej wzrok - wtedy działamy chmurą. Są oczywiście jeszcze dodatki o których się głośno nie mówi, aminokwasy (np pewien dodatek popularny wśród karpiarzy), stymulatory, atywatory i inne specyfiki co do którcy istnienia i skuteczności trwają zacięte spory i nie mnie rozstrzygać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jarek




Dołączył: 07 Sie 2006
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk (Zagłębie)

PostWysłany: Pon 22:32, 08 Sty 2007    Temat postu:

..........i coś słodkiego i owocowego Laughing Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dorian




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 932
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: Częstochowa/Katowice

PostWysłany: Wto 7:23, 09 Sty 2007    Temat postu:

Temat sie za bardzo nie rozwija... ale zadam dodatkowy pytanie! co sadzice o drobnym rozzuceniu zanety??(woda stojaca!!) chodzi mi o cos takiego np.: cale necenie na 13 metrze np.10 kul i w lini prostej ( | ) od stanowiska kulki jak do donecania na 10m, na 15m na 17m i na 20? albo inne sposoby z wykozystaniem rozzuconych malych kulek wokolo - ( O ) czy w - ( V ) od centrum lowienia w glab zbiornika czy tez - ( |/ ) lub ( \| ) jak mamy stanowisko skrajne??

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przemas




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:56, 09 Sty 2007    Temat postu:

Wydaje mi się że jest bardziej zabójczy sposób podania zanęty na wodzie stojącej. Podajemy ziemie z ochotką na obszarze około metr na metr. Najkorzystniej jak podajemy ręką, wtedy na pewno pojedyncze kule wyląduja poza obszarem. Dodatkowo zanęcamy ręką kilka kulek zanęty z ziemią aby była trudniejsza do wyjedzenia. Natomiast z kubka podajemy 2-4 kule w punkt i tego punktu sie trzymamy. Od czasu do czasu posypujemy ochotką z kubka nasze kule zanęty i uzyskujemy "marsz gwiaździsty" w punkt łowienia. Aby ściągać ryby z innych stanowisk strzelamy pinką dość rozmaszyście. Wtedy ryby widzą z kilku metrów że w wodzie pojawił się pokarm i stopniowo podpływają w nasz obszar nęcenia. Widziałem już że podobny efekt jak pinką mozna osiągnąć strzelając małymi grudkami zanety, najlepiej smużącej, ale nie sycącej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maniekbelka




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 228
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice bełchatowa

PostWysłany: Wto 10:50, 09 Sty 2007    Temat postu:

Witam Dorianie chyba nie wyraźnie opisałem moj sposób bo własnie chodziło mi o tą linie prostą dokładnie tak jak piszesz (I), może jakies inne pomysły? Przemas dosć ciekawe rozwiązanie!
pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przemas




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:38, 09 Sty 2007    Temat postu:

Dodam że przy takim nęceniu jakie zaproponowałem gdy zatniemy niefortunnie to ryby odskocza od zanęty ale pozostana w zanęconym obszarze i będziemy w stanie je utrzymać aby po chwili wróciły w punkt.
Przy proponowanym nęceniu (I) można sprowadzić ryby ale równie dobrze zatrzymać je poza zasięgiem tyczki, wystarczy że mamy spad w łowisku a ryby będą wolały żerowac głębiej lub nim znajdą naszą przynęte już będą częsciowo nasycone. Tak więc w lini mozemy tylko strzelac robakami aby zainteresowac ryby, natomiast zanęte musimy podac tak aby ryby jej nie zdążyły zjeść (chodzi o regularne wyławiane wszystkich które się zbliżą do zanęty w punkcie a przy pozostałych kulach ryby nie będa w stanie się najeść).


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jarek_999




Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Wto 15:11, 09 Sty 2007    Temat postu:

coz.. takie necenie mozna stoswac gdy w lowisku jest sporo zerujacych ryb. Na łowisku o małym rybostanie czy przy slabych braniach ten sposob bedzie raczej nieskuteczny, gdyz rozproszy nam ryby i zlapiemyu ich niewiele. W tym wypadku trzeba necic punktowe i lowic precyzyjnie...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kutik




Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:45, 09 Sty 2007    Temat postu:

A próbowaliście może na wodzie stojącej przy nęceniu wstępnym zanęcić samą ziemią z ochotką, a na to położyć kubkiem z pół kilo spożywki? Ciekaw jestem czy to sie sprawdza. Załóżmy, ze wrzucimy 0,5kg joka w 6kg ziemi i położymy na to kubkiem pół kilo gardonsa 3000. Chodzi mi o łowienie płoci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JOKER




Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1647
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Chełm, Kraków

PostWysłany: Wto 17:17, 09 Sty 2007    Temat postu:

W dużym uproszczeniu, ale tak to właśnie z regóły wygląda... Modyfikacje glównie ilości i spoistości w zależności od tego ile jest ryb i jak zerują. Poczytaj dokładnie forum to znajdziesz więcej na ten temat

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dorian




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 932
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: Częstochowa/Katowice

PostWysłany: Czw 12:04, 25 Sty 2007    Temat postu:

Przemas... Very Happy zlosliwie sie czepiasz czy jak?? Smile
W lowieniu (I), (|/), (\|), (V), (O) nie chodzi zeby wszedzie wzucic po 5 kul wielkosci pomarancza... lecz chodzi o to ze na 11 czy 13 metrze dac normalnie podana zanete, gline, joka, a przy okazji malutkimi kuleczkami zrobic (I), (|/), (\|), (V), (O) [pas lub kolo] wokolo punktu lowienia wiec o rozproszeniu ryb nie ma mowy gdyz tak mala kulka rozmyje sie w 30s...
A jak opisywales o spadzie to juz wogole inna sparawa bo wtedy podanie zanety glownej jest tak jak na spad... a te male, malutkie, malenkie kuleczki maja (niby?! bo o to wlasnie chodzi w pytaniu!!) jakos powoli sciagac ryby do mieska i glownego pola necenia!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maniekbelka




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 228
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice bełchatowa

PostWysłany: Czw 20:35, 25 Sty 2007    Temat postu:

hmm

czyli kazdy wrzuca do wody to co ma do wrzucenia i nie probuje jakos zwabic tej rybki? nie macie zadnych patentów na to...

fajnie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JOKER




Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1647
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Chełm, Kraków

PostWysłany: Pią 17:02, 26 Sty 2007    Temat postu:

Po to się maxymalnie celuje w punkt i skupia ryby na małej powierzchni (poza nielicznymi wyjątkami) żeby stado mieć w kupie! Na jekie licho wrzucać cokolwiek naokoło? Czy te 3 metry czy 5 obok zanęty cokolwiek zmieni? Ryby pływają, patrolują okolice, po co je zatrzymywać z dala od zanęty choćby na chwilke? Nie używają tylko węchu, wzroku i smaku, mają też linię boczną. Patrolują i dobrze wiedzą że parenaście metrów od nich "coś się dzieje", to nie jest tak daleko!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin