Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Necenie na odleglosciówka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kaziol




Dołączył: 08 Sty 2009
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 18:43, 24 Kwi 2009    Temat postu:

Przyłączam się do pytania sajo Smile Najfajniej gdyby odpowiedź była jeszcze dzisiaj bo jutro mam zawody Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bat25




Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: wielkopolska

PostWysłany: Pią 21:59, 24 Kwi 2009    Temat postu:

Jak wcześniej gdzieś wyczytałem to jeden z panów używa styropianu i mówił również o markerach...
Więc widziałem na zawodach że jeden z zawodników używał takiego oto markera karpiowego, rzucił go na odpowiednią odległość ( wcześniej popartą gruntowaniem itp.) także marker pozostawał przez całe 3 h łowienia w jednym miejscu, oczywiście na skraju łowiska. Niwelując tym ewentualne odchyły w odległości oraz miejscu nęcenia i łowienia. łowił całe 3 h odległościówką, donęcając łowisko z procy co jakieś 10-15min. łowił jakieś 35-40m od brzegu i łowił płocie ok 150-300gr Dodadam że jeśli nie macie takiego markera Uzyjcie spławik który będzie dobrze widoczny i zakotwiczcie go na swoim stanowisku. łowiąc od niego jakieś 5-6m. Niweluje to ewentualne odchyły w nęceniu, łowieniu a przez to że marker(spławik) znajduje się 5-6m od waszego miejsca połowu również powinno to zapobiec splataniu zestawu markera i zestawu do łowienia. A i dodam że i tak musicie oznaczyć odległośc łowienia na żyłce odległościówek np. specjalistycznym markerem lub od biedy farbą w pisaku (co trzeba wielokrotnie powtarzać) Dodam że zanęta i gliny używane do połowu na dużych dystansach nie powinny być zbyt suche gdyż grozi to rozpadnięciem się kuli a nie zawsze doklejenie ich kolerami czy bentonitem dam odpowiedni skutek...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sajo




Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Wto 8:33, 28 Kwi 2009    Temat postu:

A ja ponowię swoje pytanie, szkoda, że po założeniu działu ZAAWANSOWANI, niektórzy wyraźniej omijają inne działy Rolling Eyes


sajo napisał:
A ja dodam takie pytanie. Nie zawsze na odległościówce warunki są takie, że zestaw stoi w miejscu. Czasami płynie w zależności od warunków powolutku lub nieco szybciej. A nie ma przecież możliwości tak przegruntować, aby stał jak słup (10% obciążenia na dnie). Czy wtedy nęcicie dalej w punkt (no powiedzmy średnica 2 metrów) i w tym miejscu oczekujecie brań, gdy zestaw spłynie poza obszar nęcenia dalej niż np.2 metry (w zależności od warunków ryby nie muszą znajdować się w punkcie gdzie kule lądowały) zwijacie i znowu zarzut, czy może pole nęcenia bardziej już przypomina rozszerzoną elipsę (szerokość w kierunku spływu) by spływający zestaw dłużej był w polu nęcenia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krzysztof




Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 2972
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 11:23, 28 Kwi 2009    Temat postu:

Ja staram się umieścić zanętę na 2 - 3 metrach wzdłuż linii brzegowej i jak najbliżej skraju stanowiska. Przy stojącej wodzie też kładę zanętę w linii tylko do brzegu...zawsze można wtedy prowokować rybę ściąganiem zestawu w polu nęcenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stefiman
Gość






PostWysłany: Pon 17:23, 18 Maj 2009    Temat postu:

pyton napisał:
witam, chciałbym odświeżyć nieco temat i spytać jak powinna wyglądać zanęta płociowa do odległościówki. Chodzi mi nie tyle o skład co o proporcje glin do mieszanki i o spoistość kul i jakieś ewentualnie dobre rady dla początkującego odległościowca Wink


Pyton, to zależy jakie dno czy twarde czy miękkie. Jeżeli twarde to 1kg wiąż + 1kg Argille Humide Brune / 2kg zanęty pomieszane bez przecierania. Jeżeli chodzi o spoistość to zanęta płociowa powinna być lekko niedomoczona. Jeżeli jest płytko połowę strzelasz na pierwsze nęcenie. Dlatego tak ponieważ przy donęcaniu rybom tym większym może to przeszkadzać. Lepiej donęcić wtedy jak brania ustają większą serią kulek.
Przy dnie miękkim podobnie jak wyżej, ale zamiast gliny ziemia bełchatowska, która ma to do siebie, że fajnie się klei i nie zalegnie na dnie bo jest lekka. Zresztą co do Bełchatowskiej to sam przecież wiesz...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karols




Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 11:26, 05 Cze 2009    Temat postu:

Czy nęcenie z procy musi być schematyczne (zawsze takie same kulki, ten sam kąt i naciąg) czy można strzelać na wyczucie? Jak lepiej uczyć się strzelania - przez opanowanie schematu czy wyczucie procy? Gdzieś słyszałem, że najlepiej odległość łowienia ustalac na podstawie zasięgu procy, a nie dobierając procę do odległości - co o tym myślicie?

Jak wygląda donęcanie w przypadku jeśli chcemy często strzelać małymi orzeszkami? Czy to w ogóle są jakieś mniejsze proce, czy zawsze trzeba walić mandarynkami?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sajo




Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pią 15:38, 05 Cze 2009    Temat postu:

Powinieneś strzelać zawsze kulkami tej samej wielkości i o podobnej konsystencji (bardziej zbite będą cięższe i dalej polecą, luźniejsze są lżejsze, mogą się rozbić w locie, a jeśli nawet nie to mogą bliżej wylądować w wodzie). Co ci da nęcenie pod różnym kątem, z różną siłą? Tylko rozrzucisz kulki w kole o średnicy 15 nawet metrów.

Strzelanie pod odległościówkę wyłącznie schematyczne: podobny kształt, wielkość i waga kul, takie sam kąt i naciąg gum.

Strzelanie na maxa z procy ma kilka minusów. Zaczyna wiać w twarz - wtedy nie donęcisz w wybrane miejsce. Kolejny jest taki, że najpierw obierasz miejsce gdzie zamierzasz łowić, później gruntujesz i wcale to nie musi być maksymalny zasięg procy a np 25 metr.

A nie możesz zanęcać od razu orzechami? 20-30 (liczba może być inna) kul na początek a później donęcanie co zarzut, co ryba,co 15 min itd (w zależności od potrzeby) 1-3 kulkami.

Kulki lep jedną ręką (tą samą) i tyle samo ściśnięć, wtedy będą podobne


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sajo dnia Pią 15:45, 05 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
posejdon




Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:25, 05 Cze 2009    Temat postu:

Zastosuj Saju spławik odległościowy bez dociążenia wstępnego z zastosowaniem całości śrucin na żyłce.Resztę zadzwoń to ci wytłumaczę .
Dziadek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziman




Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:01, 25 Maj 2010    Temat postu:

sajo napisał:
A ja ponowię swoje pytanie, szkoda, że po założeniu działu ZAAWANSOWANI, niektórzy wyraźniej omijają inne działy Rolling Eyes


sajo napisał:
A ja dodam takie pytanie. Nie zawsze na odległościówce warunki są takie, że zestaw stoi w miejscu. Czasami płynie w zależności od warunków powolutku lub nieco szybciej. A nie ma przecież możliwości tak przegruntować, aby stał jak słup (10% obciążenia na dnie). Czy wtedy nęcicie dalej w punkt (no powiedzmy średnica 2 metrów) i w tym miejscu oczekujecie brań, gdy zestaw spłynie poza obszar nęcenia dalej niż np.2 metry (w zależności od warunków ryby nie muszą znajdować się w punkcie gdzie kule lądowały) zwijacie i znowu zarzut, czy może pole nęcenia bardziej już przypomina rozszerzoną elipsę (szerokość w kierunku spływu) by spływający zestaw dłużej był w polu nęcenia?


Łowiąc metodą odległościową na uciągach, tzw metodą bolońską. Układam zanętę łukiem w stronę brzegu. Wówcza spływający łukiem w stronę brzegu zestaw cały czas jest w polu działania zanęty. Nie mam doświadczenia ze strzelaniem w rzece, nigdy nie próbowałem tego robić, mam wrażenie że kule, którymi można strzelać nie dotrą do dna w miejscu w które chciałbym aby dotarły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Burner




Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: Nie 16:42, 30 Maj 2010    Temat postu:

Dziman napisał:

Łowiąc metodą odległościową na uciągach, tzw metodą bolońską. Układam zanętę łukiem w stronę brzegu. Wówcza spływający łukiem w stronę brzegu zestaw cały czas jest w polu działania zanęty. Nie mam doświadczenia ze strzelaniem w rzece, nigdy nie próbowałem tego robić, mam wrażenie że kule, którymi można strzelać nie dotrą do dna w miejscu w które chciałbym aby dotarły.

Chciałbym zobaczyć, jak precyzyjne jest to strzelanie "po łuku" Wink - sądzę, że tylko wydaje Ci się, że łowisz dokładnie w polu nęcenia.
Ja pod bolonkę nęcę podobnie jak opisał to kol. Krzysztof (linia 2-3 m) - po prostu trzeba się pogodzić z tym, że łowiąc bolonką, nigdy nie osiągniemy takiej precyzji jak przy zestawie skróconym.
Wracając do odległościówki - podobny sposób nęcenia ("po łuku") zastosowałem raz podczas łowienia na małym zbiorniku przepływowym (podwyższony stan wody po deszczach) - po prostu zestaw z wagglerem dosyć mocno dryfował - jednak mam poważne wątpliwości co do tego, czy łowiłem dokładnie w polu nęcenia Rolling Eyes - raczej nie polecał bym tej metody nęcenia (bardzo łatwo o błąd).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziman




Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:32, 01 Cze 2010    Temat postu:

Przecież napisałem, że nie strzelam z procy w rzece. A ułożenie zanęty po łuku to żaden problem, zakładam marker i 100g ołowiu na feedera i nęcę od zaznaczonego punktu w dół po łuku, ale ręką, nie procą. W czasie łowienia rekreacyjnego nie ściągam markera, na zawodach niestety trzeba, wówczas należy zaznaczyć na żyłce bolonki odległość odpowiadającą najdalej położonym kulom.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Burner




Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: Wto 19:19, 01 Cze 2010    Temat postu:

Łowisz na "uciągach" bolonką, ale nie w rzece - czyli gdzie ? - w kanale ?
Ale jak donęcasz pod bolonkę ("po łuku") w czasie spływania spławika ? - jakoś ciężko mi sobie wyobrazić w takiej sytuacji precyzyjne nęcenie "po łuku" - bo w "punkt", albo "po linii" jakoś daję sobie radę.
Pytam, ponieważ chyba Cię nie zrozumiałem.
PS
Osobiście uważam, że powyżej 15 m nęcenie procą jest precyzyjniejsze - przy odrobinie wprawy, rzecz jasna Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleex




Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Jamaica

PostWysłany: Wto 20:36, 01 Cze 2010    Temat postu:

Dziman napisał:
Przecież napisałem, że nie strzelam z procy w rzece. A ułożenie zanęty po łuku to żaden problem, zakładam marker i 100g ołowiu na feedera i nęcę od zaznaczonego punktu w dół po łuku, ale ręką, nie procą. W czasie łowienia rekreacyjnego nie ściągam markera, na zawodach niestety trzeba, wówczas należy zaznaczyć na żyłce bolonki odległość odpowiadającą najdalej położonym kulom.



Marker w rzece? Jak żeś, to zrobił, że nie chowa Ci się on pod napływem wody? Cuda na kiju?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziman




Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:14, 07 Cze 2010    Temat postu:

Burner napisał:
Łowisz na "uciągach" bolonką, ale nie w rzece - czyli gdzie ? - w kanale ?
Ale jak donęcasz pod bolonkę ("po łuku") w czasie spływania spławika ? - jakoś ciężko mi sobie wyobrazić w takiej sytuacji precyzyjne nęcenie "po łuku" - bo w "punkt", albo "po linii" jakoś daję sobie radę.
Pytam, ponieważ chyba Cię nie zrozumiałem.
PS
Osobiście uważam, że powyżej 15 m nęcenie procą jest precyzyjniejsze - przy odrobinie wprawy, rzecz jasna Wink


Chyba rzeczywiście się nie rozumiemy. Napisałem, że nie używam procy na rzece, ponieważ kule, które się do niej mieszczą są zbyt małe, żeby precyjnie je podać i utrzymać w łowisku. Nie donęcam, staram się zrobić takie spoistości zanęty, aby pracowała od początku przez 3h. Donęcanie pod bolonkę jest na tyle mało precyzyjne i ilościowo nie wystarczające, że szkoda na nie czasu, lepiej szukać ryb na rozmyciu.

Co do markera to nie zatopi się, jeżeli będzie miał dużą wyporność i zostanie odpowiednio przegruntowany. Wyprzedzając kolejny zarzut, oczywiście istnieją uciągi, które zatopią marker, ale jeżeli zatopią marker o wyporności 50-100 g, to jak na takim uciągu łowić bolonką?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dziman dnia Pon 8:20, 07 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleex




Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Jamaica

PostWysłany: Pon 10:10, 07 Cze 2010    Temat postu:

Moja opinia jest taka, że uciąg na 10gram zatopi taki marker.
Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie, a mianowicie: mówisz, że nie wyciągasz markera przy prywatnym łowieniu. Jak więc robisz, że zestaw od bolonki nie zahacza Ci się o niego? Po raz kolejny cuda na kiju?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin