Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A jednak Slider?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 19:40, 06 Sty 2020    Temat postu: A jednak Slider?

Witam . Od lat łowię metodą odległościową i chciałbym poznać Wasze zdanie na temat łowienia spławikami typu Slider , oraz budową zestawu do nich. Oglądając relacje z zawodów międzynarodowych z ostatnich lat zauważam coraz większą tendencję do łowienia metodą odległościową z wykorzystaniem spławików typu slider. Stosowanie ich wymuszają wprawdzie łowiska na których coraz częściej rozgrywane są zawody tej rangi. Mam na myśli Mistrzostwa Europy i Świata. Rozgrywane w Bułgarii i Portugalii MŚ, oraz zorganizowane na Białorusi ME pokazały niebywałą skuteczność wędkarzy stosujących takie właśnie zestawy. Oczywiście wybór tego typu spławika jest kwestią indywidualną wedkarzy. Na rynku znajduje się cała masa różnych modeli i każdy znajdzie coś dla siebie. Moim zdaniem najważniejszym elementem spławika jest jego antena, a właściwie jej wyporność. To ten element spławika przede wszystkim odpowiada za jego czułość. Wprawdzie jakość materiałów użytych do produkcji spławika decyduje o jego " szybkości" w sygnalizacji brania, szczególnie brań wystawianych, ale to wyporność anteny ma decydujący wpływ na skuteczność połowu. Moim zdaniem świadomość tego, jaka jest wyporność konkretnej anteny określa rodzaj stosowanych przynęt i rozkład obciążenia zestawu. Osobną kwestią jest plątanie się zestawu. Ja wypracowałem swój ulubiony zestaw, który po odrobinie treningu nie plącze się prawie wcale, a jesli już dojdzie do splątań, to są one raczej niegroźne. Jest to modyfikacja systemu Belgijskiego. Uważam, ze im prostszy zestaw, tym lepszy, bo mniej problematyczny w użytkowaniu.

Rafał Kowalczyk 1970 Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cr4fty




Dołączył: 13 Mar 2009
Posty: 812
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Lipno

PostWysłany: Pon 22:26, 06 Sty 2020    Temat postu: Slider

Witam. To wrzuć schemat budowy swojego zestawu..i jakich materiałów urzyłeś 😀😀

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cr4fty




Dołączył: 13 Mar 2009
Posty: 812
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Lipno

PostWysłany: Pon 22:27, 06 Sty 2020    Temat postu: Slider

Witam. To wrzuć schemat budowy swojego zestawu..i jakich materiałów użyłeś 😀😀

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 0:14, 07 Sty 2020    Temat postu:

Po kilku latach prób różnych zestawów doszedłem do wnoisku, że tak jak w swoim filmie o łowieniu sliderem pokazał Piotr Lorenc , żyłka główna nie może być cieńsza niż 0,16mm przy mniejszych gramaturach spławików a 0,18 - 0,20 przy spławikach większych. Osobiście używam obecnie takich średnic żyłek. Bardzo istotna jest też technika rzutu. O ile wagglerem zamontowanym na stałe zarzuca się energicznie, to sliderem rzucamy płynnie, jakby od niechcenia, Wędka powinna być też bardziej miękka. W swoim zestawie nie stosuję fluorocarbonu. Nie jest potrzebny ze względu na sporą sztywność żyłki głównej.
Poza tym , przy stosowaniu fluorocarbonu obciążenie główne znajduje się zbyt wysoko nad dnem, słabo stabilizując zestaw przy silnym dryfie bocznym, natomiast krętlik montowany nad fluorocarbonem to niepotrzebny przegub w zestawie. Dużą wadą slidera jest też to, że potrafi ustawiać się w wodzie nawet kilka sekund dłużej niż waggler. A to dla tego, że powoli przesuwa się w górę po długim odcinku żyłki. Powodem tego są spłaszczone oczka krętlików montowanych w spławikach. Ja stosuję w moich spławikach łączniki z dużym , okrągłym oczkiem krętlika w których umieszczam teflony. Coś w rodzaju łączników Stonfo, ale o dużo większej średnicy. Spławik na powierzchni pojawia sie bardzo szybko. Obciążenie główne umieszczam stosunkowo nisko, jakieś 40 - 50 cm od krętlika łączącego przypon. Wykonane jest z plastikowej rurki o dł. około 10 -15 cm ( 10 w zupełności wystarczy). Na rurce umieszczam, szerszą stroną do góry, oliwkę dobraną do gramatury spławika w taki sposób, abym mógł zastosować jeszcze kilka małych śrucin sygnalizacyjnych ( 3-4 szt). Z oliwki wyjmuję igielit i rozwiercam do średnicy rurki. Oliwka na rurce blokowana jest kawałkiem amortyzatora z tyczki, aby można ją bylo wymienić. Stosuję rurki z zestawów karpiowych na muliste dno. Są to 45cm odcinki z bezpiecznym klipsem ( po 3 szt w opakowaniu), Umieszczenie na rurce oliwki w ten sposób daje taki rozkład obciążenia jak w zestawie Belgijskim z dwoma kulkami o różnych średnicach, ale cały zestaw jest śmiesznie tani. Rurkę na żyłce blokuję wciądając do srodka około 1cm odcinek amortyzatora z tyczki. Pozwala to na przesuwanie obciążenia na żyłce, ale uniemożliwia samoczynną zmianę jego położenia podczas przeciążeń występujących przy wyrzucie. Istotne jest tutaj odpowiednie rozmieszczenie obciążenia na zestawie, zależne przede wszystkim od długości spławika. Postaram się wstawić schemat tego zestawu.

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 0:18, 08 Sty 2020    Temat postu:

Nie udaje mi sie wkleić tutaj zdjęć. Może jakaś podpowiedź, jak zamieścić zdjęcia na forum?

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cr4fty




Dołączył: 13 Mar 2009
Posty: 812
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Lipno

PostWysłany: Śro 14:24, 08 Sty 2020    Temat postu: Slider

Fajnie kolego pomyślane .Z opisu wynika że jest bardzo prosty w budowie i myślę że sam też tak zrobię . A przypon łączysz szybkozłączką cralusso czy też krętlik potrójny lub zwyczajnie pętelką.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 1:07, 09 Sty 2020    Temat postu:

Przypon łączę krętlikiem pojedyńczym, ale dobrej firmy i z okrągłym oczkiem, aby łatwiej było przełożyć haczyk. Używam krętlików Sasame lub Cralusso, ponieważ mają podaną wagę. Nie pamiętam dokładnie jaki to rozmiar, ale waga to 0,070g, odpowiadająca śrucinie nr. 8. Z zasady nie kotwiczę zestawu na dnie, bo jest i tak stabilny. Stosuję bardzo czułe antenki, więc położenie na dnie choćby samego krętlika powoduje czesto fałszywe brania. Oczywiście można połozyć w tym zestawie śruciny sygnalizacyjne na dnie. Trzeba jednak wiedzieć jak wtedy będzie zachowywał się spławik. Zawsze sprawdzam w tubie, jak zachowuje się spławik po położeniu na dnie krętlika, krętlika z jedną śruciną, dwoma, trzema. Pozwala mi to potem , w trakcie brania ocenić jaką część obciążenia ryba podniosła nad dno. Trzeba podczas łowienia cały czas wyobrażać sobie jak w wodzie układa się zestaw. Nigdy nie będzie on w linii prostej. Bardziej przypomina to łowienie lizakiem w rzece. Zestaw ze sliderem układa sie podobnie i w taki sam sposób trzeba dobrać wielkość spławika - do uciągu występującego w łowisku. Często warunki zmieniają się podczas łowienia, wiatr się wzmaga a tym samym uciąg rośnie. Trzeba mieć kilka zestawów o różnych gramaturach. Przeważnie na zawodach mam rozłożone 4 zestawy ze sliderem i 1 waggler, raczej tak na wszelki wypadek, gdyby trzeba było próbować złowić cokolwiek z opadu, w toni.

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 11:52, 09 Sty 2020    Temat postu:

Slider ma jednak też swoje wady. Największą jest jego mała trwałość. Powodem częstych uszkodzeń spławików tego typu jest to, że spławik leci razem z dużym obciążeniem i razem z nim wpada do wody. W trakcie uderzania w powierzchnię wody bardzo często kilka - kilkanaście, a czasami dwadzieścia kilka gram skupionego obciążenia uderza z naprawdę dużą siłą w spławik. Poza spławikami Cralusso zrobionymi z plastiku nie ma chyba żadnego modelu wykonanego z balsy, który by to wytrzymał bez uszczerbku. Niezależnie od tego jakiej jest firmy. Zdarza się, że nawet podczas pierwszego rzutu spławik zostaje uszkodzony. Nieodzowne jest dodatkowe zabezpieczanie spławików. Najczęściej poprzez ich kilkakrotne lakierowanie. Większość moich spławików ma korpus tak powgniatany, że przypominają powierzchnię księżyca : ). Dlaczego więc balsa? Dla tego, że spławiki wykonane z dobrej jakości balsy zdecydowanie szybciej pokazują brania wystawiane. Wyporny jest w nich korpus a nie wypełniona powietrzem antena. Są mniej podatne na ruchy sfalowanej wody, a więc bardziej stabilne. Zawiszone pod nimi obciążenie główne nie podskakuje nad dnem po przejściu każdej kolejnej fali, nie płoszy więc ostrożnych ryb. Aby zminimalizować wpływ fal na zestaw moje spławiki mają przerabiane, bardzo długie antenki. Takich bardzo długich spławików używa Tomas Walter, jeden z najbardziej utytułowanych Węgierskich zawodników, choć nie ma wielu naśladowców w światowej czołówce. Rzucając sliderem nie da się wyłożyć zestawu przed wpadnięciem do wody, tak jak przy wagglerze. Próby zatrzymania zestawu tuż nad powierzchnią wody kończą się przeważnie splątaniem. Każdy wędkarz ma swoje przemyślenia dotyczace ulubionego zestawu, modelu i kształtu spławika, rozkładu obciążenia lecz niewielu łowiących sliderem dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Bardzo mało jest artykułów i filmów na ten temat. Nie ma jednego, zawsze skutecznego zestawu na wszystkie wody bo każde łowisko ma swoją specyfikę, ale wymieniając pomiędzy sobą doświadczenia może zweryfikujemy swój sposób patrzenia na łowienie tą niełatwą przecierz metodą.

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JOKER




Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1658
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Chełm, Kraków

PostWysłany: Czw 20:26, 09 Sty 2020    Temat postu:

Bardzo spójne, przmyślane i, co najważniejsze, wynikające z doświadczenia, wnioski. Gratuluję samozaparcia i ambitnego samodoskonalenia. Wszytskie poruszone powyżej problemy z odległościówką przelotową sprawiają, że tam gdzie głębokość pozwala, wolę mimo wszystko łowić ze spławikiem mocowanym na stałe.
Ciekaw jestem czy do slidera jest potrzebna inna charakterystyka wędki niż do klasycznego wagglera...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 21:51, 09 Sty 2020    Temat postu:

Moim zdaniem dobór wędki to kwestia mocno indywidualna. Jedni wolą kije sztywne, inni miękkie. Ważne żeby wędka dobrze " leżała" w ręku. Zwolennicy jednych i drugich mają swoje racje. Sztywną wedką łatwiej zaciąć rybę, ale trudniej wyholować, miękką natomiast na odwrót. Choć wiele innych czynników ma jeszcze spory wpływ na skuteczność zacięcia i holowania. Jak zapewne zdecydowana większość łowiących używałem wielu wędek. Raczej z niższej i średniej półki cenowej. Mam swój ulubiony model (3 szt.) Colmic Wind Blade 18g, oraz kilka innych. Zaczynałem łowić wędką o dł. 3,9m. Potem przeszedłem na 4,2m Tubertini Xenia Light i Medium( Całkiem fajne, jak za tą kasę). Obecnie nie mam wędek krótszych niż 4,5m. Mam modele 4,8m Tubertini T-match 10-30g i 5,2m Map Ultralight. Najczęściej łowię jednak tymi ulubionymi, które po prostu najbardziej mi odpowiadają. Wędką o tej długości zdecydowanie łatwiej się zarzuca i zacina. Trudniej jednak holować i podbierać ryby. No i trzeba uważać żeby sąsiadowi oka nie wykłuć Smile. Poza tym nie ma konieczności, przynajmniej na tych łowiskach, na których łowię wiązania stoperów żyłkowych i przechodzenia ich przez przelotki przy wyrzucie. Stopery żyłkowe moim zdaniem uszkadzają żyłkę główną podczas regulacji głebokosci łowienia. Bardzo często łowię na płytkich łowiskach o głębokości 1 -2,5m. Prawie zawsze sliderem, którego wielkość zawsze staram się dobrać do aktualnie panujących na łowisku warunków. Im gorsza pogoda( wiatr, duża fala i uciąg) tym lepiej. Bardzo lubię łowić w warunkach ekstremalnych. Wtedy przewaga slidera nad wagglerem rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu prędkości wiatru Smile. Trenuję zawsze w miejscach i warunkach najtrudniejszych, przeważnie przy silnym bocznym wietrze. Nie cieszy mnie złowienie 10kg ryb w warunkach idealnych. Wiekszą frajdę daje mi złowienie 2 -3 kg w bardzo trudnych warunkach. Tylko w ten sposób można ćwiczyc technikę i wyciągać wnioski z porażek.

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 22:11, 09 Sty 2020    Temat postu:

Odnośnie wędek, zapomniałem jeszcze dodać, że wiele modeli ma zaniżoną lub zawyżoną gramaturę wyrzutu. Ciekawe ilu z wedkarzy zadało sobie trud zważenia spławika, wraz z wyważającym go obciążeniem - można się zdziwić !
Producenci podaja gramaturę spławika i ewentualnie wagę obciążenia, które powinno teoretycznie ten spławik prawidłowo wyważać. Nikt nie bierze pod uwagę wagi samego splawika. Połóżcie na wagę, w miarę dokładną swoje zestawy. Nagle okaże się, że np. spławik 16 gramowy z wyważającym go obciążeniem na wadze będzie miał 24g. To oczywiście tylko przykład, ale czesto wedkarze nie zdając sobie z tego sprawy narzekają na " łamiące się wędki" nie wiedząc o tym, że nieświadomie te wędki przeciążali.

Rafal Kowalczyk 1970, Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 21:46, 18 Sty 2020    Temat postu:

Liczyłem na to, że zechcecie podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na temat łowienia sliderem. A tu cisza. Przecież to z wymiany doświadczeń powstają nowe koncepcje. Doskonałym przykładem jest " Czeski" zestaw do wagglera - niesamowicie skuteczna kombinacja montowanego częściowo przelotowo wagglera, ze stosunkowo dużym obciążeniem na żyłce, trochę jak niewielkich rozmiarów slider. Jak każdy zestaw i on jednak ma swoje ograniczenia i wady. Ale odbiegam od tematu : ).

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rafał TR dnia Pon 7:54, 10 Lut 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 0:36, 10 Lut 2020    Temat postu:

Widzę, że nie chcecie się podzielić swoją wiedzą tajemną . No cóż niektórzy chcą mieć schowane jakieś asy w rękawie Very Happy . Ja chciałbym,żeby wędkarze łowiący odległościówka odważyli się spróbować połowić na slidera, dlatego dzielę się moimi przemyśleniami. Uważam, że sama wiedza to jeszcze nie wszystko. Trzeba spędzić wiele godzin nad wodą i trenowac, trenować i przede wszystkim myśleć. Polecam przeczytanie nowego artykułu Kacpra Góreckiego " Zestaw do odległościówki'" Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy. Sam zestaw, to jednak dopiero połowa sukcesu. W łowieniu sliderem niesamowicie ważne jest wygruntowanie zestawu, ( Z dokładnością do 1-2 cm.) oraz technika zarzucania. Im silniejszu wiatr (boczny) tym większa poprawkę trzeba brać przy zarzucaniu zestawu. Zarzucać trzeba oczywiście zawsze lekko pod wiatr, aby zestaw zdążył ustawić się jeszcze przed polem nęcenia. Po wykonaniu rzutu, zawsze trzeba obserwować lot zestawu. Gdy będzie zbliżał się do powierzchni wody, trzeba przesunąć wędkę pod wiatr o jakieś 45-50 stopni. Dokładnie w chwili wpadnięcia zestawu do wody trzeba szczytówke zanurzyć w wodzie i lekko " zaciąć" pod wiatr. Pozwoli to zlikwidować powstały z żyłki ' balon" i ułoży zestaw 2-3m powyżej naszego stanowiska. Po tym manewrze trzeba ustawić wędkę na wprost stanowiska. Zluzuje to żyłke na chwilę, spławik dostanie odrobinę luzu i o wiele szybciej pojawi się na powieżchni wody, w okolicy zanęconego pola. Zdjęcia stosowanego przeze mnie zestawu można zobaczyć na fishingfloats.pl w opisie spławika Carbon Slider. Zachęcam do przetestowania go. Proszę o ewentualne uwagi.

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rafał TR dnia Pon 7:53, 10 Lut 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tenjin




Dołączył: 16 Lis 2018
Posty: 5
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Konstancin-Jeziorna

PostWysłany: Pon 7:58, 10 Lut 2020    Temat postu:

Pisz dalej, dobrze się czyta. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał TR




Dołączył: 28 Lut 2018
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 1:07, 11 Lut 2020    Temat postu:

Widzę, że kilka osób zagląda . Napiszę więc jeszcze kilka zdań Razz . Kolejnym ważnym czynnikiem mającym wpływ na skuteczność wędkowania jest sposób zacinania. Poświęćcie trochę czasu i obejrzyjcie sobie relacje z Mistrzostw Świata, tych na których zawodnicy łowili głównie odległościówkami. Zwróćcie uwagę w jaki sposób zacinają np. Anglicy. Zdecydowana większość zacina w bok. Przesuwają płynnie wędkę do momentu utworzenia z żyłką mniej więcej kąta prostego. Nie ma tam chaotycznych zacięć, panicznych, daleko za głowę. Wszystko odbywa się płynnie. Kacper Górecki też tak łowi, zwróćcie na to uwagę. ( Pozdrowienia Kacper Razz ). Moim zdaniem nie ma sensu wyrywanie z wody długiego odcinka żyłki. W ten sposób łatwo złamać wędkę. Właśnie zacinając daleko za głowę najłatwiej jest uszkodzić delikatną wędkę. Często stojąc z boku obserwuję łowiących wędkarzy. Wędka podczas takiego zacięcia jest wygięta do granic swoich możliwości. A jeśli jeszcze uda sie zaciąć rybę - przeciążenia są ogromne i kumulują się na krótkim, szczytowym odcinku wędziska. Aby skutecznie przesunąć zestaw se spławikiem przelotowym nie musimy wcale włożyć w to dużej siły. Nie ma bowiem potrzeby przesunięcia najpierw spławika o spora odległość, aby potem poruszyć przypon i skutecznie zaciąć rybę. Podczas zacięcia żyłka przechodzi przez spławik ( oczko mocujące), zatapiając go wprawdzie , ale przypon przesuniemy o wiele szybciej i przy użyciu mniejszej siły. Żeby żyłka szybciej przesuwała się przez oczko montuję tam teflon. Zapobiega on też skręcaniu się i przecieraniu żyłki podczas tarcia o oczko spławika. Zestaw " Czeski " z wagglerem zachowuje się podczas zacięcia tak samo. Miedzy innymi stąd bierze się jego skuteczność ( poza łatwiejszym zarzucaniem). Podczas łowienia z bocznym wiatrem tniemy zawsze pod wiatr. W wodzie żyłka tworzy wtedy łuk. Zacinając płynnie pod wiatr opór wody pomaga nam szybko przesunąć zestaw zgodnie z kierunkiem wiatru. Z mojego doświadczenia cięcie zgodnie z kierunkiem wiatru jest zdecydowanie mniej skuteczne. Żeby wyrobić sobie odpowiednie nawyki, trzeba sobie zdawać z tego sprawę i skupiać się przede wszystkim na tym elemencie treningu. Reszta sama przyjdzie z czasem.

Rafał Kowalczyk 1970, Okręg Lublin


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rafał TR dnia Wto 1:12, 11 Lut 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin