Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"puste" brania
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dorian




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 932
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: Częstochowa/Katowice

PostWysłany: Pią 13:52, 15 Cze 2007    Temat postu: "puste" brania

Chcialbym poruszyc problem tzw "pustych bran". Co robicie gdy co jakis czas jest piekne, ewidentne branie (takie jak inne zaciete) a jednak pusto, zero oporu... Może macie jakis ciekawe przypadki powodow takiej sytuacji jak rowniez co robicie zeby sie juz nie powtorzyly.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stefiman
Gość






PostWysłany: Pią 14:31, 15 Cze 2007    Temat postu: Re: "puste" brania

Dorian napisał:
Chcialbym poruszyc problem tzw "pustych bran". Co robicie gdy co jakis czas jest piekne, ewidentne branie (takie jak inne zaciete) a jednak pusto, zero oporu... Może macie jakis ciekawe przypadki powodow takiej sytuacji jak rowniez co robicie zeby sie juz nie powtorzyly.

Zbyt duży haczyk lub za dużo robali na haku. Dwie podstawowe przyczyny - moim zdaniem. U mnie zmiana haka, korekta przynęty zawsze owocujena plus!
Tak sobie jeszcze pomyslałem, że czasami mamy źle zawiązany haczyk, który nie wisi pionowo lub na skręconym przyponie. Szczególnie jak woda kręci a my nie mamy krętlika. Może tego nie widać jak mamy przypon w ręku ale w wodzie przyneta jest lżejsza i skręcony przypon traci swoje właściwości.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
FNX




Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Pią 14:39, 15 Cze 2007    Temat postu:

W takiej sytuacji widze w zanęcie drobniutką płoć i kiełbiki .Jednak musze być czujny bo w czasie takich brań też zdarzają się choćby klenie, często tak miałem w tym roku.Dlatego nie zmieniam haczyka i łowie dalej tak samo bo zmiana na mniejszy rozmiar już nie raz mnie zgubiła utratą ładnej ryby

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza1970




Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 232
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Pabianice

PostWysłany: Pią 14:51, 15 Cze 2007    Temat postu:

Rozumiem że tak ci dzieje jak łapiesz płotke(małą) lub inną drobną rybe. Jedna z przyczyn pustych brać może być zadługi przypon lub źle ustawiona śrucina sygnalizacyjna. Ja używam na taką rybe max 15cm przypon z malutkimi pętelkami i zaraz za tym zaciskam śrucine sygnalizacyjną.To pomaga!! Myśle że nie sposób jest zaciąć 100% brań ale może sie myle.
Pozdrawiam mysza1970


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dorian




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 932
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: Częstochowa/Katowice

PostWysłany: Pią 14:58, 15 Cze 2007    Temat postu:

mysza1970 napisał:
Rozumiem że tak ci dzieje jak łapiesz płotke(małą) lub inną drobną rybe. Jedna z przyczyn pustych brać może być zadługi przypon lub źle ustawiona śrucina sygnalizacyjna. Ja używam na taką rybe max 15cm przypon z malutkimi pętelkami i zaraz za tym zaciskam śrucine sygnalizacyjną.To pomaga!! Myśle że nie sposób jest zaciąć 100% brań ale może sie myle.
Pozdrawiam mysza1970


akurat przypadek pustych braz trafil mi sie na lowisku gdzie jest leszcz (20-30cm), płoć (15-35), karas... wiec nie koniecznie mala rybka...
Przypon 20cm srucina sygnalizujaca zaraz nad, haczyk 22,20,18, przyneta- ochotka, pinka, bialy robak.
W zasadzie takie standardy lowienia...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dorian dnia Pią 15:30, 15 Cze 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza1970




Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 232
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Pabianice

PostWysłany: Pią 15:22, 15 Cze 2007    Temat postu:

I wszystkie te gatunki ryb łapiesz na "styku"? Bo np. z leszczem to ja bym położył troche przyponu na dnie i wcale bym sie zamocno nie spieszył z zacięciem! Z karasiem postępuje sie podobnie. Z moich obserwacji to właśnie płotka stwarza najwięcej pustych brań.

pozdro..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dorian




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 932
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: Częstochowa/Katowice

PostWysłany: Pią 15:28, 15 Cze 2007    Temat postu:

nastawiam sie na plotke i zaczynam normalnie od lapania na styku! i wtedy zdazaja sie puste brania... jak chce lowic leszcze to oczywiscie klade troche przsypony na dnie... wypisalem te gatunki i wielkosc ryb ktore sa i trafiaja sie w lowisku bo pisales ze to drobnica...
temat ten napisale rowniez pod wzgledem ogolnym bo nie tylko mnie trafiaja sie zapewne "puste" brania...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza1970




Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 232
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Pabianice

PostWysłany: Pią 15:35, 15 Cze 2007    Temat postu:

Dorian jak cie uraziłem to sory według mnie to poprostu normalna dyskusia na temat "pustych brań" które sie wszystkim zdażają . Poprostu kto umie je zmiejszyć poprostu wygrywa na zawodach i tyle!

pozdro..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dorian




Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 932
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: Częstochowa/Katowice

PostWysłany: Pią 15:51, 15 Cze 2007    Temat postu:

nie no luzzik! poprostu nikt nie porusza tematow oglonych ktore pomoga wszystkim... jak ktos ma pomysl na temat nawet najbardizj banalny ale jeszcze go nie bylo to niech pisze bo sa osoby ktore nepewno z niego skozystaja... Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza1970




Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 232
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Pabianice

PostWysłany: Pią 16:05, 15 Cze 2007    Temat postu:

Przytocze ci jedną sytuacje z ostatnich zawodów moich (zb. szałe) miałem zanęte mało smużącą ponieważ jest tam masa małych płotek i nie chciałem ich zciągnąć. Zanęta zrobiła swoje ale ryba dziwnie brała ! Co sie okazało prawie wszystkie brania były podnoszone kto sie zorientował to był wysoko!!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nodan




Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 760
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Pią 17:03, 15 Cze 2007    Temat postu:

Jeżeli chodzi o takzwane puste brania to spotekałem się parę razy z tym ,że powodowały je ryby pływające w łowisku i haczące o żyłkę. Miałem taki przypadke na wiosnę. Było tyle leszcza , że na 20 złowionych sztuk 18 było podwadzonych na haczyk 18! Oczywiście nie robiłem tego specjalnie Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przemas




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:05, 15 Cze 2007    Temat postu:

wielokrotnie zdarzało mi sie ze przy pustych braniach zmieniałem przynete, haczyk itp a powodem okazywało sie pojawienie krąpia który lubi tylko skubnąć by dopiero po chwili połknąć całą przynętę

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
B_R_U_N_O




Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 241
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:03, 15 Cze 2007    Temat postu:

Kiedyś już pojawił sie taki temat, o ile dobrze pamiętam, było to na starym, dobrym "Leszczu".
Podzieliłem się swoimi doświadczeniami w tym temacie i............zostałem okrzyknięty "SZARPAKOWCEM!!!" Very Happy
No ale jak szaleć - to szaleć, więc rzucę ponownie kilka swoich spostrzerzeń.
Spotkałem się z tym problemem. Początkowo nie byłem w stanie wytłumaczyć, jak możliwym jest wykonanie zacięcia w tempo zdecydowanego brania (nie mówię tu o "atomowym" wjeździe spławika pod wodę, który jest symptomem zahaczenia ryby o żyłkę) i to nie jeden raz, ale całe serie pod rząd i nie zapięcie ryby. Dodam, że opisane zjawisko występowało na wodzie stojącej, po jakimś czasie (w 2 lub 3 godzinie łowienia). Sprawa z czasem się wyjaśniła, gdy raz czasem na haczyku pozostawała jedna łuska. Potem przyszły przypadki wyjęcia ryby zahaczonej za głowę, brzuch w okolicy płetwy brzusznej itp. Stało się dla mnie jasnym, że owe brania były spowodowane ocieraniem się ryb o przynetę. Zastosowanie większego haczyka (dla mnie większy to rozmiary; 16,14) owocowało wyciągnięciem kilku ryb zahaczonych poza pyszkiem, zawsze były to leszczyki, takie do ok 30cm. Żadne inne zmiany konfiguracji zestawu, czy opóźnanie samego zacięcia, nie przynosiły pozytywnych efektów. Oczywiście nie każda ryba była "podhaczona" (to były marginalne przypadki), a i nie każde branie było zakończone zapięciem ryby.
Teorii miałem na to kilka, nie wiem które były trafne, ale może mnie nie wyśmiejecie.
Po pierwsze, zjawisko wystepowało zwykle wiosną. Być może w tym okresie (tarło), ryby tak reagowały na przynetę?
Następna sprawa to czas łowienia, w którym te brania występowały. Nie wiem czy dopiero po jakimś czasie w łowisko wpływały leszczyki (głównie łowiłem płotki), czy może ryby zasyciwszy pierwszy głód, zaczynały "bawić się jedzeniem". Tak czy inaczej, na tamtym łowisku, od kilku lat nęcę nieco inaczej - oszczędniej i pustych brań jakby na lekarstwo. Może więc ta ostatnia teoria jest najbliższa prawdy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
astor




Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 917
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 20:31, 15 Cze 2007    Temat postu:

Dorian napisał:


akurat przypadek pustych braz trafil mi sie na lowisku gdzie jest leszcz (20-30cm), płoć (15-35), karas... wiec nie koniecznie mala rybka...
Przypon 20cm srucina sygnalizujaca zaraz nad, haczyk 22,20,18, przyneta- ochotka, pinka, bialy robak.
W zasadzie takie standardy lowienia...


Moim skromnym zdaniem masz za maly haczk. Jak tak jeszcze kiedys bedziesz mial sproboj zalozyc wiekszy haczyk 16- 14. Skutecznosc zaciecia poprawi sie napewno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
leszczyk80




Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzeg Dolny/Wrocław/Uraz

PostWysłany: Sob 15:23, 16 Cze 2007    Temat postu:

kiedys na jednych zawodach mialem bardzo duzych bran- braly mi male plotki takie do 5-6 cm masakra Sad nieraz zdazala sie normalna plotka kolo 20 cm i jedynym sposobem jaki wtedy zadzialal byla nastepujaca zmina
- nie pomagaly przegruntowania zestawow , duza przyneta , ryba chciala tylko jedna ochotke Sad ) ktora takze szarpala mala ploteczka

Mianowicie po kilkunastu malych rybach szlak mnie trafial jak widzialem jak nastepna za chwile bedzie moim "łupem" i .....

Wtedy nerwy puscily postanowilem sciagnac jedna srucine z zestawu i lowic na niedowazony splawik wtedy male rybki tylko przesuwaly splawik, lekko podtapialy itp . Wtedy ja tylko wyciagalem powoli zestaw tak aby przypadkiem nie zaciac ryby, sprawdalem czy cos jeszcze wisi na haku i wsadzalem zestaw znowu do wody.

Co jakis czas niedowazony splawik wjezdzal pod wode i lapaly sie wtedy plotki, bylo to wtedy najlepsze wyjscie i najbardziej oplacalnie , nie musialem wrzucac gramowych plotek do wody.

Niestety czesto przyczyna pustych bran na owdach stojacych jest zla konstrukcja zestawu i wtedy warto zwrocic uwage czy
"branie" nie jest tylko przytopieniem zestawu , a splawik przez swoje wywazenie nie wyskakuje po "skubnieciu" spod wody, najlepiej wstac i spradzic czy czasem antenka splawika nie jest caly czas widoczna pod woda, jezeli jest to pozostaje nam tylko czekac i patrzyc moze splawik po kilku sekundach energicznie wjedzie glebiej pod wode.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin