Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Leszcze na rzece - problemy z holem
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiecek90




Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: ostrów wlkp

PostWysłany: Nie 17:22, 03 Cze 2007    Temat postu: Leszcze na rzece - problemy z holem

Wiatam w ostatnią niedziele bylem na warcie.lowilem na tyczke ,uciag ok 20gr. braly srednie rybki ,czasami trafial sie wiekszy leszcz taki nawet do 3kg.i tu mialem problem,mialem chyba ze 4 takie leszcze i wszystkie zerwalem .co zrobic zeby doprowadzic takiego leszcza do brzegu.??
Takie Leszcze to fajnie sie ciagnie na tyczke z tym ze nie wiem jak je wyciagnac.starałem sie jak najszybciej do brzegu ale mi ciagle te byczki uciekaly i zrywaly sie w nurcie ,co zrobic??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
leszcz1975




Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 257
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Ostróda

PostWysłany: Nie 17:43, 03 Cze 2007    Temat postu:

Najczęstrzymi błędami są zbyt cienkie haczyki,a drugi błąd to słabo naciągnięta guma.Powinno pomóc.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przemas




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:29, 03 Cze 2007    Temat postu:

to prawda, haki na wacie to duza cześć sukcesu. Zdarzalo mi sie ze tej wielkosci leszcze jak wspomniane były do wyciagnięcia dopiero na grube haki nr 8, a jestem zwolennikiem finezyjnego łowienia. Mogę jako uniwersalne polecic haki colmica NK800 nr 12. Zapewniają skuteczne zacięcie zarówno malej plotki jak i konkretnego leszcza czy jazia, nie gubią ryb.
Co do naciagniecia gumy zajmę odmienne stanowisko, bo to raczej zbyt mocno naciagnieta stwarza większe problemy. Natomiast jej grubość pozwala nam na bezpieczne kontrolowanie odjazdów ryby, polecam 1,4 mm przeciągniętą w 3 elementach. Leszcze wyjeżdzają na niej kilka metrów i wracają po chwili walki jak na sznurku.
Pozostała by jeszcze kwestia techniki holu, ja maksymalnie szybko staram sie miec top w rece a z rybą walczyć na gumie. Dopiero gdy ryba jest pod nogami podnoszę top do góry aby podciągnąć ją do powierzchni i podebrać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slawnet




Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:51, 03 Cze 2007    Temat postu:

Dużo łowię na Warcie bo "to moja rzeka". Dobry hak to podstawa.Od dwóch sezonów używam haczyków firmy Suehiro modele R303 i R115 (na stopa)wykonane z grubego drutu,sprzedawane w Polsce przez dystrybutora Milo.Spodziewając się dużych leszczy przypony wiążę na żyłce 0,14 (czasami i to okazuje się za mało). Co do amortyzatora i sposobu holu w pełni zgadzam się z poprzednikiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
leszcz1975




Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 257
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Ostróda

PostWysłany: Pon 12:09, 04 Cze 2007    Temat postu:

Przez trzy elem ok,ale jeśli duże ryby a w szczególności leszcze schodzą z haka może to oznaczać słabo naciągniętą gumę.Łowiąc 20gr spławikiem i słabo naciągniętym amortyzatorem,nie uda się skutecznie zaciąć dużego leszcza i na odwrót zbyt mocno naciągnięty amortyzator będzie powodował utratę ryby.Wszystko można dopasować na treningu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przemas




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:19, 04 Cze 2007    Temat postu:

co rozumiesz przez zbyt słabo naciągnietą gumę? haczykowi wystarczy aby przesunął sie o centymetr aby dobrze utkwił w pysku a z silnie naciągnietym amortyzatorem możesz go z tego pyska po prostu wyrwać przy zacięciu, szczególnie jesli ryba jeszcze nie polkneła dobrze przynety. Oczywiscie najcześciej zatniesz prawidłowo, ale kilka ryb moze zrobic rożnicę w wyniku koncowym. O tym jakie to ważne przekonamy sie gdy będziemy zacinać ryby na końcu spływu bez patrzenia na brania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Diwix




Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:47, 05 Cze 2007    Temat postu:

Witam!!!

I ja pozwolę sobie wtrącić coś od siebie;)Jeśli chodzi o amortyzator na Wartę, to spokojnie wystarcza mi 1,2mm (fioletowy Mavera). Montuję go w 3 elementach i jest krótszy o 1/3 od długości 3 elementów. W ten sposób jest odpowiednio napięty.
Haczyków w tym sezonie na rzeki uzywam firmy Triana Takara AT 540 14-16. Narazie są w fazie testów i nie ma mowy o wyginaniu sie itp. Z pięknymi jaziami sobie radząWink.
Przypon hmmm najczęściej jest to 0,119 SHT Mikado i też wytrzymują walkę z duzymi rybami. Naprawdę bardzo rzadko używam 0,14 jako przyponówki, choc nie zauważyłem spadku brań. W tym sezonie poszedł mi tylko jeden lechol ale nie z winy przyponu tylko mojej;). Zestaw wyszedł z tego cało. Jeśli odpowiednio dobierzemy przypon i rozmiar amortyzatora to spokojnie mozna holować duze ryby.
Myślę, że bardzo duże znaczenie ma tutaj technika holowania rybki. Ja nie holuje jej szybko do długości topu tylko spokojnie cofam tykę. A każdy duży odjazd przeczekuje. Na treninach mogę sobie na to pozwolić bo nie ma sasiada ale w zawodach jest gorzej i wtedy robię podobnie jak Przemas. Walka na topie ale przedtem z wyczuciem cofam kij. Szczerze nie jest to takie proste i po każdym takim holu uczę się czegos nowego;). Staram sie w koncowej fazie holu by ryba była jak najbliżej brzegu w dół rzeki.
Dobrze, że w Warcie jeszcze jest szansa na patelnie i klocki bo w pobliskich jeziorach jest coraz gorzej. Sukcesów życze;)

Pozdro.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiecek90




Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 5/5
Skąd: ostrów wlkp

PostWysłany: Wto 15:27, 05 Cze 2007    Temat postu: thx

Dziekuje za rady dosyc duzo mi to pomoglo.zobaczymy aj kto bedzie na gpw w niedziele .pozdrawiam.......

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przemas




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:55, 05 Cze 2007    Temat postu:

będę na pewno ale niestety nie mogę strartować, jedynie troche przy organizacji

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
FNX




Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Śro 5:15, 06 Cze 2007    Temat postu:

Ja łowiłem w niedzielę także na Warcie i po leszczykach do kilograma takich samych jaziach nastąpiła przerwa w braniach.W efekcie przyszło rozluznienie u mnie i w pewnym momencie nie patrzyłem na spławik tylko na drugi brzeg coś tam obserwowałem i nagle patrze spławika nie ma zacinam myśle zaczep.Ten zaczep miał ok 2,5 kg .Łowiłem na 11,5m rybka poszła w nurt potem udało mi sie ją przyciągnąć do brzegu ale na długość wędziska.Już chciałem cofać tyke a jego nie było.Także nie zawsze chyba coś musi być z zestawem może być to spóznione -złe zacięcie że ryba sie spina z haka.Zestaw miałem na przyponie 0,12 a hak mavera katane 1130 rozmiar 14.Ale jeśli zeszło kilka takich leszczy to rzeczywiście coś nie tak.Samo zacięcie to ułamki sekund.Ja łowiąc wczoraj brań za dużo nie miałem wiec zacząłem kombinować zmiana prowadzenia zestawu i samych zestawów(na przemian 16g dysk i 6g bombka). W pewnym momencie robi się w miejscu w którym łowie wypłycenie, tam przytrzymywałem zestaw.Brania(jazi leszczy kleni) były dopiero w momencie długiego przytrzymania i szybkiego puszczenia zestawu i zacięcie w ciemno wiec w tym przypadku gdy brania nie widać a ryba sie zapnie nie ma u mnie żebym każda rybę wyciągnął to są ułamki sekund uda się albo nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przemas




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:11, 07 Cze 2007    Temat postu:

łowiłem dziś na warcie z amortyzatorem 1,2 i stwierdzam że jest za cienki, miałem 2 leszcze po 50 cm i problem z podebraniem gdyż musiałem dokładać elementy do topu aby dotargać je do podbieraka. mało tego na zawodach byly by spalone gdyż potrafiły po zacięciu odjechać 6-7 metrów z pradem. .... trochę sie pozmieniało w braniach od ostatniego tygodnia wiec kto dzis nie trenował moze miec problem (najwięcej ryb łowi się na krótkim odcinku - około 1 m- i trzeba w porę zaciąć, mi zajęło prawie godzine ich zlokalizowanie - wcześniej większość ryb lowiło sie na koncu spływu, teraz trzeba poszukać zagłębienia i z tamtąd je skubać)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
STEFAN..K




Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1600
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń 47 lat

PostWysłany: Pią 16:59, 08 Cze 2007    Temat postu:

Ja na takich uciągach łowię z gumą 1,4mm i montuję ją w dwóch elem. bo w trzech poprostu guma się za mocno wyciąga i sytuacja wygląda tak jak to opisuje wyżej Przemas.Gruba żyłka, przy dużych rybach często 0,16 na przyponie. Od razu ostrzegam- żeby łowić tak jak ja trzeba mieć mocną tyczkę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nodan




Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 760
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Pią 18:10, 08 Cze 2007    Temat postu:

Duże leszce w nurcie to naprawdę frajda i duży problem. Też mam na wiśle 1,2 gumę i wiem że to za mało. Przydałaby sie 1,6 albo 1,8, ale kij nie jest pod takie gumy Sad. W ciagu ostaniego tygodnia miałem kilka bardzo duzych leszcz i zadnego nie wyciagnełem z wody-takie 3,4 kg. No i zylka tez nie wytrzyma przy przytrymaniu w nurcie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JOKER




Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 1658
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Chełm, Kraków

PostWysłany: Sob 17:17, 09 Cze 2007    Temat postu:

a co powiecie mi o latexach na rzece? Sprawdzają sie Wam bezbarwne (kremowe właściwie) gumki w grubszych rozmiarach? Ja w dwóch elementach zakładałem sensasa 1,2, czyli pod względem grubści odpowiednik maver kong 1,4. Wydaje mi się to niezłym połączeniem z zestawami 15-20gram (25). Te gumy ładniej się wyciągają niż klasyczne i pomimo tylko dwóch elementów jest to jednak spory zapas...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
STEFAN..K




Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1600
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń 47 lat

PostWysłany: Sob 17:38, 09 Cze 2007    Temat postu:

Ja własnie łowię(łowiłem) grubymi nie barwionymi lateksami w dwóch częściach bo pięknie pracują ale mają też wadę -zdarzyło mi się w zeszłym roku na zawodach "ABA" w Bydgoszczy na Brdzie że po zacięciu naprawdę dużego "Klocka" lateks pękł i ryba odpłynęła z całym zestawem -szkoda ryby i Cralusso. Zdarzyło mi się to już trzy razy. Od razu zaznaczam że zawsze przed założeniem zestawu na top dokładnie oglądam gumę i mocno ją smaruję. Dlatego teraz na zawody zakładam "zwykłe" gumy. Naprawdę nie wiem czemu ale nowiutki dokładnie sprawdzony lateks potrafi peknąć w najmniej odpowiednim momencie. Co prawda zdarzyło się to tylko trzy razy ale przy "zwykłej" gumie -sprawdzonej i dobrze przesmarowanej nie zdarzyło mi sie to nigdy.
Własnie wróciłem z Brdy -woda ciągnęła na 8-10g ryby brały kiepsko ale udało mi się złowić leszcza koło dwójki. Łowiłem właśnie z lateksem 1,4mm Ignesti montowanym w dwóch cześciach . Hol trwał może 20 do 30 sekund. Poprostu trzeba tak dobrać gumę i zestaw -żebyś to ty dyktował warunki od początku a nie czekał co zrobi ryba i może się uda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> METODA i TAKTYKA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin