Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH
NAJWIĘKSZE W POLSCE KOMPENDIUM WIEDZY O WĘDKARSTWIE WYCZYNOWYM!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pierwszy raz na nieznanej duzej rzece nizinnej

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> DLA POCZĄTKUJĄCYCH
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziman




Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:40, 15 Kwi 2009    Temat postu: Pierwszy raz na nieznanej duzej rzece nizinnej

Witam,

W najbliższy weekend 18.04-19.04, wybieram się z bolonką na kompletnie mi nieznaną dużą rzekę nizinną. Z opowiadań wiem, że o tej porze roku łowi się tam ładne płocie, przyłowem są jazie i klenie. Proszę o pomoc w poniższych tematach:

1) Jakie wybrać miejsce łowienia (nurt, spowolnienie nurtu za jakimś drzewem, wolniak ze wstecznymi prądami itp)?
2) Jaka powinna być głębokość łowiska?
3) Lepiej pospacerować i nęcić po pierwszych rybach, czy też od razu położyć jakąś część zanęty?
3a) Jeżeli spacer to jakiej użyć przynęty i jak ciężkiego zestawu, żeby był możliwie uniwersalny?
4) Jaką wybrać zanętę, ewentualnie co mieszać?

Z góry dziękuję za pomoc


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ŁYSY




Dołączył: 08 Paź 2008
Posty: 505
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: PRUSZKÓW

PostWysłany: Czw 8:00, 16 Kwi 2009    Temat postu:

Nie wiem na jaką rzekę się wybierasz, ale odpowiem Ci co ja robię na "mojej" Narwi.
1.Miejsce łowienia - odpowiedź wiąże się z punktem 3. Obecnie w większości rzek stan wody jest mocno podniesiony, więc bez znajomości rzeki nie siadałbym w pierwszym lepszym miejscu, tylko pospacerował, i to na sporym kawałku brzegu. Poogladał, zarzuciłbym wędkę tu i tam, i dopiero wybrał miejscówkę - dobrą wskazówką są ślady po miejscowych wędkarzach. Bardziej konkretnie - dobre są miejsca z wolniej płynącą niegłęboką wodą - łowimy niezbyt daleko od brzegu, czyli wszelkie zatoczki, wolniaki za zwalonym drzewem itp.
2. Na pytanie o głebokość łowiska już częściowo odpowiedziałem - woda płynąca wolniej niż nurt rzeki, i niegłęboka. Ile to będzie nie da się okreslić. Ja łowię w miejscach głębokich na 1-2 m., ponieważ przy brzegu woda jest cieplejsza, i wymywa jedzonko rybom. Zdarzyło mi się, że zmiejsca głębokiego na 70 cm wyjmowałem jazie po 1,5 kg.
3. Jak przynęta? Tu jest większy problem, i wszystko jak zwykle zależy....
Na pewno czerowny robak, i to kopany, nie kupny najlepiej. W miejscach, gdzie widać ślady łowienia miejscowych możemy się spodziewać, że był sypany groch, pszenica, lub kukurydza. Białych robaków osobiście nie używam, wolę pinkę. Ochotka jest dobra, ale tylko w miejscach gdzie wiemy co jest na dnie, ponieważ przynęta ta wymaga małych haczyków, i cienkich przyponów. Podsumowując - warto mieć ze sobą kilka rodzajów przynęt.
3a) Na spacerze proponuję założyć na haczyk naprzemiennie czerwonego robaka, i pęczek pinek. Optymalna gramatura zestawu to 3 g. z przyponem 0,12 o długości min. 30cm., wyważonym pojedyńczą oliwką. Dlaczego w ten sposób? Bo może się okazać, że lepsze efekty przyniesie nam przystawka, niż przepływanka. Ja zabieram ze sobą zestawy od 2 do 8g.
4. Nęcenie. Ja nęcę dopiero po pierwszym braniu, gdy wiem, że trafiłem na ryby, ponieważ o tej porze roku może się nam nie udać ściągnąć zanętą ryby w wybrane przez nas miejsce.
Skład zanęty. Na nieznanej wodzie nie kombinuję zbyt mocno. Mieszam np. Lorenca "Płoć, jaź, kleń" z garścią prażonych konopi, do tego pół szklanki pieczywka fluo, ewentualnie dodaję biszkopt, zawsze natomiast dodaję kukurydzę z puszki, część ziaren całych, część zmiksowanych, lub przetartych przez sito. Przygotowaną zanętę pakuję oddzielnie, a oddzielnie przetartą glinę, klej, żwir, i ćwiartkę pinki. Zanętę z gliną i resztą składników mieszam nad wodą, gdy już wiem gdzie będę łowił, i w jakich proporcjach mam mieszać. Na początku nie dodaję żadnego zapachu, dopiero w trakcie łowienia, gdy uznam,że jest taka potrzeba np. zanikają brania. Polecam na nieznanej wodzie wanilię, jest uniwersalna, ewentualnie kolendrę, lub mieszankę tych dwóch zapachów.
Mam nadzieję, że przyda się to co napisałem. Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziman




Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:31, 16 Kwi 2009    Temat postu:

ŁYSY napisał:
Mam nadzieję, że przyda się to co napisałem.


Jasne, że się przyda, dziękuję. Czy poszukiwania przy burcie to dobry pomysł? Czy lepiej szukać w odciętych od nurtu odnogach?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ŁYSY




Dołączył: 08 Paź 2008
Posty: 505
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: PRUSZKÓW

PostWysłany: Czw 10:44, 16 Kwi 2009    Temat postu:

Zależy jaka to burta tzn. jaka jest przy niej głębokość, czy nurt w nią mocno bije, i czy aby nie sypie piaskiem. Jeśli nurt jest spokojny, a w burcie są wcięcia, i nie jest zbyt głęboko to miejsce jest godne uwagi, tylko trzeba podchodzić ostrożnie, nie pokazywać się na tle nieba, i nie hałasować, bo będziemy łowić praktycznie przy samym brzegu, pod nogami, lepiej usiąść dalej od brzegu. Co do odnóg, to lepsze są takie które mają połączenie z rzeką, choćby minimalne, wtedy możemy łowić na wypływie w rzece, i przed ujściem na odnodze, to najlepsze miejsca. Odnogi odcięte od rzeki trzeba najpierw uważnie poobserwować, czy nie widać ruchu ryb, i sprawdzić ich głębokość, nie nęcić, rzucić parę razy, spróbować różnych ustawień gruntu, i przynęt - czsem spore ryby chodzą pod powierzchnią. Możliwości jest wiele. Pozdrawiam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pierenick




Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 59
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 21:03, 16 Kwi 2009    Temat postu:

Pkt.1 - Patrz wyżej
Pkt.2 - Myślę że już teraz może być nawet do 4 m i jeżeli miejsce jest godne uwagi to taka głębokość nie powinna cię wystraszyć. ( Kilka lat temu miałem miejscówkę gdzie na przełomie kwietnia i maja na głębokości 4-5 m miałem super wyniki, szczególnie jeśli chodzi o jazie).
Pkt.3 - Lepiej, wg. mnie, wcześniej zrobić tzw. rekonesans i potem już w wybranym uprzednio miejscu położyć powiedzmy połowę zanęty i konsekwentnie obławiać miejsce. ( jeżeli oczywiście cokolwiek przemawia za tym że jest szansa na "połowienie" na tej miejscówce).
Pkt. 4 Poprzednik pisał, że głównie "kopany", u mnie wiosną sprawdza się biały (w moim rejonie zwany "madą")
Jeżeli chodzi o uniwersalny zestaw to dla mnie w większości moich wiosennych łowisk jest to w granicach 4- 6 gr ( łowię tylko na tyczkę). Jeżeli chodzi o bolonkę to nie chcę się wypowiadać bo nie mam doświadczenia ( wg. mnie tyczka jest wiosną bardzo skuteczną metodą i zważywszy na to że 100% moich wiosennych miejscówek jest w granicach max. 10-11 m od brzegu to użycie bolonki mija się z celem).
Pkt.5 - jeżeli chodzi o zanętę to nie kombinuję zbyt wiele z atraktorem, (właściwie dopiero od maja zaczynam czymkolwiek "doprawiać" zanętę). Wiosną nęcę na Wiśle zwykłą zanętą + glina w odpowiedniej proporcji + mrożona pinka. Przy czym tak jak pisał Łysy glinę z zanętą mieszam dopiero nad wodą gdy już wiem jaki jest uciąg i jak "grubo" zamierzam łowić ( np. przy uciągu ok. 6 g - 1,5 kg zanęty (suchej) i 0,8 kg gliny wiążącej). Zazwyczaj wybierając się na rzekę nie doklejam już zanęty tylko staram się brać tą opisaną "rzeka" czyli już doklejoną. (100 % moich wiosennych łowów "obskakuję" zwykłą ogólnodostępną zanętą ( traper, lorpio itp.). Ważniejszy jest w mojej opinii wybór miejsca niż zanęta ( trzeba mieć chociaż cień pewności że ryba w danym miejscu wiosną przebywa). Z pewnością w dużej nizinnej rzece są to miejsca odmienne od letnich miejscówek...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pierenick dnia Czw 21:11, 16 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziman




Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:22, 17 Kwi 2009    Temat postu:

Temperatura wody osiągnęła w większości rzek 12 stopni i z tego co słyszę prawie nigdzie nie łowi się już płoci. Pewnie poszła na tarło. Jak w takim razie podejść do leszczy i krąpi?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pierenick




Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 59
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 13:27, 17 Kwi 2009    Temat postu:

Ostatnio tzn. wczoraj rzeczywiście złowiłem tylko trzy.Przewaga krąpia była zdecydowana. Tak jak pisałem wcześniej zanęta
(przynajmniej u mnie na Wiśle) nie musi być z górnej półki. Ostatnio sprawdziła mi się np. Lorpio Leszcz Rzeka. Krąpie brały znakomicie, trafił się też pierwszy w tym sezonie leszcz ( ok. 1 kg).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pierenick dnia Pią 13:29, 17 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ŁYSY




Dołączył: 08 Paź 2008
Posty: 505
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: PRUSZKÓW

PostWysłany: Nie 23:19, 19 Kwi 2009    Temat postu:

Proponuję w takim razie (na Narwi jeszcze płotka nieźle skubie) jeśli chodzi o krąpie i leszcze zrezygnować z przepływanki na rzecz przystawki. Wydłużyć przypon, na haczyk pęczek ochotek, lub gnojak. Zanęta z opisem "leszcz rzeka" z copromelasą i brasemem + mrożona pinka i ewentualnie cięte czerowone. Dociążyć gliną i garstką żwiru. Pozdrawiam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziman




Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 7:17, 20 Kwi 2009    Temat postu:

Na Narwi połowiłem całkiem nieźle, ponad 3 kg krąpi, jak w końcu dostosowałem zestaw i metodę do wody, to złowiłem te ryby w ciągu 2 h. Na Bugu środkowym porażka, nie znalazłem ryb.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WĘDKARZY WYCZYNOWYCH Strona Główna -> DLA POCZĄTKUJĄCYCH Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin